Ksenofobia ze strony sklepu
Vibram 5fingers zostały zamówione przez mojego chłopaka jako prezent dla mnie i niestety jesteśmy bardzo rozczarowani jakością.
Para, którą otrzymaliśmy, wygląda jakby była złożona z dwóch różnych butów. Kolor jest wyraźnie inny – jeden but jest bardziej niebieski, drugi dużo jaśniejszy. Różnią się też detalami: gumowe kropki na palcach są inne w każdym bucie (w jednym mają dziurkę i są jaśniejsze, w drugim są pełne i ciemniejsze).
Dodatkowo gumowa część na palcach jest bardzo nierówna i krzywo wykonana na każdym palcu. Buty też mają różne wykończenie palców. Całość wygląda tak, jakby buty były już długo używane albo przeszły bardzo słabą kontrolę jakości. Szczerze mówiąc, produkt sprawia wrażenie, jakby był wadliwy albo pochodził z jakiejś gorszej partii. Oryginalne pudełko również przyszło uszkodzone i nie było w żaden sposób zabezpieczone – była to po prostu same kartonowe pudełko bez dodatkowego opakowania.
Próbowaliśmy dodzwonić się do sklepu około 12 razy. W końcu odebrała pani. Wysłaliśmy zdjęcia, na których wyraźnie widać problem, jednak mimo tego twierdziła, że to niemożliwe i że sama dzień wcześniej sprawdzała tę parę. Według niej wszystko było w porządku.
Dodatkowo tłumaczyła różnice tym, że „buty Vibram są robione ręcznie”, dlatego mogą wyglądać w ten sposób. Problem w tym, że Vibram FiveFingers nie są robione w całości ręcznie i takie różnice jakościowe nie są normalne.
Dodatkowo proces zwrotu w tym sklepie jest bardzo przestarzały. Otrzymuje się papierowy formularz A4, który trzeba wypełnić z obu stron, a następnie odesłać paczkę ze zwrotem pod wskazany adres.
Dopiero po tym, jak napisałam negatywną opinię w Google, zadzwonił drugi właściciel. Powiedział, że „tak się zdarza” i że pomylono buty z różnych partii, ponieważ niedawno dostali dużą dostawę rozmiaru 40 i mogli się pomylić przy pakowaniu. Po co Pani wtedy udowodniała że sama wszystko dokładnie sprawdzała i że to jest niemożliwe?
W trakcie tej samej rozmowy padła też informacja, że nie współpracują z Vibramami, bo mają słabą jakość, co było dla nas bardzo dziwne, biorąc pod uwagę, że chwilę temu powiedział że dostali dużą partię i dlatego się pomylili.
Dodatkowo zostało nam powiedziane, że przy zwrocie musimy bardzo dobrze zapakować pudełko, żeby absolutnie się nie uszkodziło. Problem w tym, że pudełko już przyszło uszkodzone i sklep sam nie zabezpieczył go w żaden sposób przy wysyłce. Wysyłają poprostu w oryginalnym pudełku, a ja mam go zabiezpieczyć żeby zwrócić. Ciekawe, czy będziemy mieli kłopot ze zwrotem pieniędzy, przecież pudełko już przyszło uszkodzone.
Po mojej opinii właściciel sklepu opublikował publiczną odpowiedź zawierającą obraźliwe oraz ksenofobiczne treści.
W odpowiedzi użyto m.in. sformułowań:
– „To pomówienia i bzdury, których nie da się czytać”
– „niegrzeczne zachowanie, roszczeniowa postawa, chamstwo”
– sugestii, że moje zachowanie „kwalifikuje się do diagnozy lekarskiej”
Dodatkowo pojawiły się odniesienia o charakterze narodowościowym:
– „niektórzy nasi wschodni sąsiedzi, którzy otrzymali od nas Polaków tyle dobra…”
– „kompletny brak zrozumienia kraju, w którym się przebywa”
– „brak szacunku dla lokalnych przepisów”
– „państwo niby mówią po polsku, ale chyba niezbyt rozumieją”
– „Każdy klient kupując on-line w Polsce jest chroniony polskim prawem - a nie ukraińskim”
– „Być może na wschodzie są inne, nowocześniejsze sposoby”
W mojej opinii nie było żadnych odniesień do narodowości ani do prawa ukraińskiego.
W zakresie samego produktu:
– sklep najpierw zaprzeczał, że możliwe jest wysłanie niepasującej pary,
– następnie w rozmowie telefonicznej potwierdzono, że buty pochodzą z różnych partii i zostały pomieszane,
– w odpowiedzi publicznej ponownie zaprzeczono problemowi i przedstawiono sprzeczne wyjaśnienia („Vibram tak ma”, sugestie o „rozparowaniu” przez klienta).
Odpowiedź właściciela zawiera treści obraźliwe, ksenofobiczne oraz sprzeczne z wcześniejszymi ustaleniami







